foto1
Współpraca
foto1
Kooperacja
foto1
Gospodarka nakierowana na dobro człowieka
foto1
Dobro Wspólne nadrzędnym celem gospodarki
foto1
Człowiek jest najważniejszy
Witamy w Stowarzyszeniu Gospodarki Dobra Wspólnego

Kalendarz wydarzeń

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Nadchodzące wydarzenia

03
Maj
Sobótka
I Forum Demokracji Bezpośredniej 3 maja 2019 w Sobótce

Skąd wziąć pieniądze na PDG

- na pewno nie z dodruku pustego pieniądza !

Nawiązując do naszej wczorajszej dyskusji w Internecie na temat „Nowej architektury monetarnej” w kontekście Podstawowego Dochodu Gwarantowanego (PDG), pozwoliłem sobie zrobić analizę budżetu państwa za rok 2015 oraz alternatywną wizję tego dochodu – skąd wziąć pieniądze na PDG.

Tabela 1.

Dochody państwa mln zł

Dochody Państwa za rok 2015

Alternatywa - przyszłość

       

Dochody ogółem

297197

 

430510

Ludnośc Polski

38538

 

38538

dochody państwa per capita

7,7

 

11,2

       

Podatki ogółem

268370

 

395965

od towarów i usług

134630

 

0

od osób prawnych

24530

 

0

od osób fizycznych

44390

 

0

razem podatek ze strefy pracy

203550

podatek 17% od PKB

331142

podatek ze strefy pracy per capita

5,3

 

8,6

akcyza

63570

 

63570

gry

1250

 

1253

produkt krajowy brutto

1724700

Likwidacja szarej strefy +20%

2069640

opodatkowanie jednostki PKB

11,80

 

17,00

       

Pozostałe dochody państwa, w tym:

28827

 

34545

podatek od kopalin

1450

bez zmian

1600

dywidendy

6245

aktywizacja gospodarki +100%

12490

   

"łup banksterski" J. Kamycki

155

cło

2394

cło jako ochrona gospodarki +100%

5000

jednostki budżetowe

15294

bez zmian

15300

samorząd terytorialny

1897

pozostaje w samorządach

0

środki z Unii

1547

rezygnacja z "bratniej pomocy"

0

środki z Unii stanowią % dochodu państwa

0,5

 

0,0

Dochody państwa prawie w 90% pochodzą z podatków, na każdego obywatela Polski jest to 7,7 min zł. Płacimy ok. 22% przy zakupie niemal każdego towaru oraz 19% za to, że mamy możliwość pracy. Niewielka pozycje stanowi dywidenda państwa, podatek od kopalin i dochody jednostek budżetowych ( jakoś państwo o to nie dba).

Alternatywa jest likwidacja VAT, CIT i PIT w zamian za jeden prosty podatek obrotowy. Do wyliczeń przyjąłem 17% od PKB, liczony według metody produkcyjnej. oblicza się go odejmując od produkcji całkowitej - wartość dóbr i usług zużytych do tej produkcji. PKB jest więc sumą wartości dodanej wytworzonej przez wszystkie podmioty gospodarujące - według następującego wzoru:

PKB = produkcja globalna kraju – zużycie pośrednie = suma wartości dodanej ze wszystkich gałęzi gospodarki krajowej.

Zakładam, że taka forma podatku, płaconego automatycznie przy transakcji sprzedaży przyczyni się do likwidacji szarej strefy, którą szacuję na 20%. Po stronie przychodów uwzględniłem „łup banksterski” wyliczony przez Józefa Kamyckiego. Zwiększyłem też udział dywidendy państwa w budżecie, uważając, że sprawne, suwerenne i dobrze zarządzane państwo powinno wypracować dywidendę na wysokim poziomie. Jednym ze źródeł takiej dywidendy będzie możliwość kreacji pieniądza przez bank państwowy (oprocentowanie kredytów, kapitalizowanie gospodarki przez udział państwa w spółkach). Dodatkowe dochody widzę w opłatach celnych, które powinny chronić polska gospodarkę, a jako że jesteśmy krajem w znacznym stopniu samowystarczalnym, cło per saldo powinno być dodatnie.

Tak skonstruowany budżet daje wpływy rzędu 430 mld zł.!, według obecnego stanu możliwości gospodarki i wytworzonego PKB.

Tabela 2.

Wydatki budżetu państwa w 2015 i po racjonalizacji

 

 

 

 

 

 

 

 

Wydatki budżetu pństwa w roku 2015 (w mln zł)

tys zł

(w %)

Wydatki po racjonalizacji

tys. zł

 

394724,57

139

430510

Subwencja dla samorządów

51460

20

Likwidacja powiatów i sejmików

20000

4,6

Drogi

2328

0,9

bez znian

2328

0,5

Obsługa długu Skarbu państwa

32250

12,6

renegocjacje zadłużenia

16125

3,7

Obrona narodowa

30201

11,7

zmniejszenie zatrudnienia generałów do poziomu armii chińskiej

15000

3,5

Urzędy państwowe

2202

0,9

likwidacja "bizancjum" władz

1101

0,3

Składka do Unii (środki własne Unii!!!)

18165

7,1

Brukseli dziękujemy!

0

0,0

Sądy

6299

2,4

Opcja ")" - starzy WON

3150

0,7

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych

42066

16,4

Gwarantowany Dochód Podstawowy dla każdego - w zamian za renty, emerytury, zasiłki, dodatki, zapomogi, wsparcie; eliminacja kosztówi administracje która "daje" i przydziela (budynki, samochody, przyjęcia itd..)

   

Fundusz emerytalno-rentowy

17041

6,6

 

Renta socjalna

2429

0,9

 

Fundusz alimentacyjny

10450

4,1

 

Swiadczenia zlecone ZUS i KRUS

3555

1,4

800 zł/m-c.

 

Ubezpieczenie społeczne i zdrowotne

5809

2,3

tj: 9,6 tys/r

 

Świadczenia emerytalne z budżetu

16991

6,6

 

Dotacje PEFRON

745

0,3

 

Razem socjal

99086

38,6

 

369965

85,9

Ludnośc Polski

38538

       

Socjal per capita

2,57

   

 9,6

 

Premie gwarancyjne, wykup odsetek, Fundusz Dopłat

1565

0,6

 

1200

0,3

Transport zbiorowy

1641

0,6

 

1641

0,4

Współfinasowanie projektów unijnych

11901

4,6

 

0

 

W tabeli 2 pokazałem „Wydatki sztywne (prawnie zdeterminowane) w budżecie państwa w roku 2015” ze strony” Biura Analiz i Dokumentacji, Zespół Analiz i Opracowań Tematycznych

Proszę zwrócić uwagę na szalony brak równowagi miedzy dochodami budżetu a wydatkami (dochód 297 mld, wydatki 394 mld)!

„Racjonalizując” wydatki budżetowe kierowałem się szukaniem pieniędzy na GDP. Wszystkie koszty związane ze świadczeniami socjalnymi i emerytalnymi plus koszty obsługi tej sfery, to obecnie prawie 1 bilon złotych, co w przeliczeniu na głowę mieszkańca Polski daje ok. 2570 zł rocznie. Przy założeniu likwidacji wielu zbędnych stanowisk w administracji (opcja tzw. oszczędnego państwa) i zwiększeniu dochodów (tab. 1), jest możliwe wygenerowanie GDP na poziomie 9600 zł rocznie czyli 800 zł na miesiąc.

O pozytywnej stronie GDP nie będę się tu wypowiadał.

Można to sobie odpuścić, ale że pieniądze na ten cel będą pochodzić głownie z podatków i częściowo z dochodów państwa, to rezygnując z GDP można obniżyć podatki do naprawdę niskiej skali. Problem tkwi w socjale, a właściwie w jego obsłudze, w rozbudowanej administracji ZUS, komisjach, funduszach itd. dalej itp.

To prosty automatyzm, o który społeczeństwo jako całość powinno decydować w referendum: albo chcemy więcej GDP i płacimy większe podatki na rzecz dobra wspólnego – albo minimalizujemy podatki i zobowiązania wobec państwa (czyli wobec siebie nawzajem) i każdy jest skazany na własne siły i umiejętności.

Uważam, że dużo racjonalniej i mądrzej jest dać każdemu minimalne pieniądze na życie, to co się należy z tytułu przynależności do narodu, jasko dziedzicowi tej ziemi i spadkobiercy kultury materialnej i duchowej swoich przodków – niech się tymi pieniędzmi rządzi jak chce, ale niech kupi te usługi i dobra, które uważa za najbardziej jemu potrzebne. Niech go państwo nie wyręcza w jego wyborach (lekarz rodzinny, szkoła bez wyboru, obowiązkowe sanatoria itp.). Z drugiej strony niech państwo mnie karze obywatela za to, że pracuje (podatki, składki) i nie zabezpiecza jego starości.

Nie każdy pracować musi, bo przy obecnym rozwoju technologii i organizacji pracy, praca będzie stawać się dobrem rzadkim! Można sobie wyobrazić fabrykę przyszłości gdzie będą 2 etaty: dla psa pilnującego fabryki i człowieka, karmiącego psa!

Ale jeśli ja będę chciał pracować to muszę to wymogów współczesnego rynku dostosować się swoim wykształceniem i intelektem. To jest moja inwestycja w coś, co się nazywa „kapitałem intelektualnym” A wtedy część swoich zarobków będę inwestował w firmę w której pracuję (spółki właścicielsko pracownicze) bądź w innych dobrach przynoszących zysk w przyszłości. Bo w takim kapitale rzeczowym czy produkcyjnym będą moje pieniądze na starość. A kiedy zemrę niespodziewanie, to mój kapitał odziedziczą dzieci.

Tak postrzegam prawdziwy wolny rynek, normalny kapitalizm i zdrowe stosunki pracy oraz normalizacje relacji międzyludzkich.

Zastrzegam, że nie jestem ekonomistą, nie znam się na budżecie, więc nie czepiajcie się szczegółów. Pewnie jest w tych wyliczeniach wiele błędów: nie wiem skąd taka nierównowago budżetowa, gdzie są ukryte środki na szkolnictwo i rozwój nauki.

Ale to tylko mój kierunek myślenia, inne spojrzenie na konstrukcje państwa.

W naszych konfederackich rozważaniach, musimy i takie rozwiązania brać pod uwagę!